Coraz częściej miłośnicy sportów ekstremalnych decydują się na rafting. Co ciekawe, stał się on również popularny podczas organizacji imprez firmowych. We Wrocławiu i innych dużych miastach, można spotkać kilka firm, zajmujących się profesjonalnie tą rozrywką. Jeżeli ktoś z Was się zdecyduje, poniżej przedstawiamy podstawowe informacje, które należy znać.

Rafting – czym jest i jak go uprawiać?

Rafting to spływ na wodach śródlądowych, a więc głównie rzekach, który wykonywany jest na łodziach, kajakach czy tratwach. Im bardziej burzliwe strome są wody oraz im mniej zabudowane narzędzie, tym jest on trudniejszy. Inaczej uprawia się ekstremalny rafting na tratwie, a inaczej w łodzi. Miłośników tego rodzaju sportów przybywa, zawłaszcza coraz więcej chętnych jest latem, kiedy to rzeki są cieplejsze i spokojniejsze. Jednak wiosna i jesień, to też dobre pory na jego uprawianie.

Rafting – indywidualnie czy zbiorowo?

Rafting to sport zbiorowy. Nie oznacza to jednak, że jeżeli jako jedna osoba masz ochotę na spływ, to nie możesz z niego skorzystać. Wystarczy poszukać partnera w sieci lub na forach tematycznych. Dużą popularnością też cieszy się on, kiedy organizowane są imprezy dla firm. Wrocław ma rzekę Nysę Kłodzką, Zakopane Dunajec, a w Sudetach jest Łaba czy Odra – wszędzie tu można ćwiczyć, a następnie uprawiać spływy. Jest to fajna opcja integracji ludzi i sprawdzenia na kogo można liczyć w trudnych sytuacjach.

Jak się przygotować?

Przede wszystkim dobrze jest umieć pływać. I choć, jeżeli zostajemy postawieni przed faktem dokonanym i termin spływu jest ustalony, to nie mamy wiele czasu na naukę. Można odbyć przyspieszony kurs obycia z wodą, dzięki któremu nie utopimy się. Może i nie będziemy w stanie samodzielnie dotrzeć do brzegu w razie wypadku, ale utrzymamy się na powierzchni. Ewentualnie przyda się też przeszkolenie z sytuacji awaryjnych, by nie poddać się panice.

Co warto ze sobą zabrać?

Oby jak najmniej. Tratwa czy kajak to nie miejsca, gdzie zabrać możemy pełen ekwipunek. Organizator imprezy na pewno zadba o niezbędne kapoki dla każdego i osprzęt łodzi. Powinien też zapewnić apteczkę, na wszelki wypadek (zdarzyć się mogą skaleczenia czy zadrapania o konary). Warto jednak mieć plaster w kieszeni. Przyda się z pewnością butelka wody pitnej.

Jeżeli pogoda jest niepewna, warto mieć przeciwdeszczowe ubranie lub płaszcz. W zasadzie nic więcej nie trzeba. Nie ma miejsca ani czasu na jedzenie, więc lepiej przybyć na spływ, będąc po posiłku. Osoby z chorobami, takimi jak padaczka czy astma, powinny przemyśleć swój udział spływie lub zgłosić organizatorowi takie choroby. Wtedy trzeba mieć przy sobie inhalator i leki.

Organizacja imprez – Wrocław oferuje rafting w górach

Nie jest tak, że atrakcji takich jak spływy, szukać można tylko w miejscowościach górskich, które mają rzeki i krętym biegu i płynące na różnych wysokościach, co stanowi niezaprzeczalny atut. Wystarczy zebrać ekipę i odwiedzić najbliższy punkt organizujący wyjazdowe imprezy firmowe.

Wtedy możemy mieć pewność, że oferują oni atrakcje w innych miastach, a nawet w innych krajach. Możemy wybierać dowolne sporty ekstremalne. Wrocław i lokalne firmy eventowe razem oferują wiele. Począwszy od wspinaczki, przez skoki na bungee czy ze spadochronem, przez nurkowanie czy właśnie ekstremalne rejsy.

Organizacja imprez we Wrocławiu – ile zapłacimy za rafting?

Ceny są różne, w zależności od docelowego miejsca spływu oraz ilości osób w nim biorących udział. Jednorazowa przygoda to koszt od około 70 zł za osobę. Jeżeli w grę wchodzi krótki spływ, gdzie trasa trwa do 30 minut, cena może być niższa, nawet 40 zł za osobę (też poza głównymi ośrodkami). W sezonie, w weekend, gdzie rafting jest najbardziej oblegany, firmy organizujące imprezy, takie jak np. ta: http://x-action.pl/, mogą mieć stawki wyższe.

Ale z tym, jak ze wszystkim – im wcześniejsza rezerwacja, tym można liczyć na lepszą cenę, z jednej strony, a z drugiej, na bardziej niepewną pogodę. Organizując imprezę firmową we Wrocławiu lub taką zupełnie prywatną dla „swojej ekipy”, warto rozważyć różne sporty ekstremalne, nie tylko te wodne. Następnym razem może paralotnia lub zwiedzanie opuszczonych budynków?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ